Cruel Love

by pasdenom

Już nie pamiętam od jak dawna umawiałam się z Adą na zdjęcia. I jest mi wstyd jak nie wiem co! Moje nieróbstwo jest ponad wszystko. Ale wreszcie biorę się w garść i zaczynam wypełniać pustki w głowie. W każdym bądź razie, muszę zajebiście podziękować Adzie za cierpliwość i chęć pozowania do mojej pierwszej od ponad pół roku sesji. Zdjęcia być może nie są najwyższej klasy jeśli chodzi o mnie, ale muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona mimo wszystko. Małymi krokami obiecuję, że wrócę do formy. A potem tylko lepiej :) Ogólnie dzisiejsze zdjęcia miały wyglądać zupełnie inaczej, ale niestety pogoda nie dopisała i byłam zmuszona na szybko wykombinować coś, co mogłybyśmy zrealizować w domowym zaciszu. Tak więc przed Wami Ada w spontanicznym niedzielnym foceniu :)

Bez muzyki się nie obejdzie.

Reklamy