Niedzielny spacer, wytarcie z kurzu aparatu i szybki kurs blendowania :)

by pasdenom

No tak… matura z matematyki 2012. Jak każdy z maturzystów jestem dobrej myśli, gdyż ta była szokująco łatwa. Ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca : ) No i nie przybyłam tu, żeby pisać o jakiejś maturze… ; )  Zdjęcia. To, o co zwykle się tu rozchodzi. Ostatnie miały miejsce 10 lutego. Wiem zaniedbuję Was, a przede wszystkim to, co osiągnęłam zanim wpadłam w ten dołek, z którego aktualnie powoli się wygrzebuję.
Spontanicznie przyszła myśl na cykanie. Rusek wymyślił spacer po ziemi spalskiej, a że z Karoliną umawiałyśmy się na rozgrzewkę już jakiś czas, to pomyślałam, że skoro pogoda dopisuje trzeba brać aparat i nie czekać na cud z nieba. I tak wylądowaliśmy nad Pilicą naszą, jeszcze czystą ; ) Co działo się podczas zdjęć można zobaczyć na fejsiku : ) I tak ze spacerku zrobiła się luźna sesja zdjęciowa.

W głowie rodzi się już pomysł. Oczekujcie :)

Reklamy