Piękno jest w środku

by pasdenom

Brzydka, szara, mokra sobota. To dzisiaj spotkało mnie za oknem. Nastrój nijaki. Aż się z łóżka nie chciało wstać. Taki humor towarzyszył mi przed spotkaniem z Darią. Często bywało tak, że kiedy spotykałyśmy się po dłuższej przerwie, a zazwyczaj powodem spotkań są zdjęcia, działo się po prostu źle. Daria sztywna, ja lewa. Coś tam zawsze wychodziło, bo dobrze się znamy i współpraca nie jest nam obca. Ale dzisiaj było inaczej. Dzisiaj poczułam to, co kiedyś, gdy sesje były niemalże naszą codziennością. Zanim zabrałyśmy się za robotę trochę pogadałyśmy, to chyba nas rozluźniło. Robiąc te zdjęcia poczułam właściwą energię. Czułam każde zdjęcie jakie robię, nawet kiedy pstrykałam jedno po drugim. Każde z nich było świadome. Jak kiedyś :) Ponad rok temu. Od kiedy zebrałam się na poważnie ta energia wzrasta. Czuję, że wracam do formy. Znów jestem pewna, że fotografia będzie mi towarzyszyć zawsze i będzie ważną częścią mojego życia, nie tylko dodatkiem :)

IMG_0335

IMG_0435 IMG_0359IMG_0474 IMG_0361IMG_0467 IMG_0363IMG_0503 IMG_0375IMG_0506 IMG_0384

IMG_0491

 

Reklamy